niedziela, 26 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Wróciliśmy do domu. Podeszłam do szafki i wyjęłam z niej ulubione rurki, koszulkę i czarną bluzę. A buty...trampki będą ok.



Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Umyłam twarz, zęby i włosy. Kiedy byłam gotowa wyszłam z pomieszczenia. Po mnie wszedł Maks.
~*~
Spotkaliśmy się z jego kolegami i ch dziewczynami przy klifach.


Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz