sobota, 25 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Widząc dziewczynę, z trudem powstrzymałem wybuch śmiechu.
- O proszę, dziwaczka znalazła sobie chłopaka. - zmierzyła mnie wzrokiem.
- Mówisz o sobie? - spytałem.
- Co ty w niej widzisz? Brzydka... - zaczęła wymieniać zmyślone cechy.
- Sorry bardzo, ale ja się nie zakochałem w tobie, tylko w najpiękniejszej dziewczynie na ziemi. - objąłem Rose. - Chodźmy skarbie, nie marnujmy czasu na tą idiotkę. - mrugnąłem do dziewczyny i poszliśmy dalej.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz