środa, 22 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Nie pozwolę, żeby ktokolwiek ją uderzył! I tak sobie dużo pozwolił, obrażając ją. Odbiegliśmy kawałek i zwolniliśmy.
- Jest wiele zoologów. - stwierdziła kładąc dłoń ma mojej głowie.
W duchu uśmiechnąłem się szeroko.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz