Dziewczyna położyła mi koc, w rogu pod ścianą obok szafy. [...] Leżałem na swoim miejscu, Rose czytała książkę leżąc w łóżku. Oparłem głowę o łapy i zasnąłem. Śnił mi się ten cholerny wypadek, to wszystko... obudziłem się z piskiem, szybko jednak się uciszyłem nie chcąc obudzić Rose. Światło nadal było zapalone, zasnęła z książką w dłoniach. Wstałem, ostrożnie wziąłem książkę w pysk i położyłem ją na biurku, okryłem ją kołdrą i zgasiłem światło, wróciłem na swoje miejsce.
- Dobranoc... - powiedziałem.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz