piątek, 24 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Nagle ktoś wszedł do pomieszczenia i wpuścił światło. Przymrużyłam oczy.
- Ojciec?
- Twój ojciec, właśnie się ciebie pozbył.
- Co?
- On ma teraz za co się napić, a my mamy kim się zabawić.
Złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie. Uderzyłam go z pięści, kiedy zbliżył swoją twarz do mojej. Upadł na ziemię, nie na długo, bo po chwili wstał i rzucił się na mnie z pięściami.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz