piątek, 24 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

~*~
Kiedyś musiałam wrócić do domu...mama była jeszcze w areszcie, za niby znęcanie się nad nami...
~*~
Ojciec kazał mi przynieść listy ze skrzynki. Kiedy je przeczytał zaczął pszeklinać i rzucać przedmiotami.
- K****, p******* to wszystko. K****.
- Coś się stało? -spytałam.
- Kasy nie mam, k****. Wiem.
Spojrzał na mnie i złapał za rękę.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz