- No tak, głupie pytanie. Nie znam mowy psów, więc jak mi to powiesz?
Wzrószyłam ramionami. Pies patrzył na mnie ze zdziwienjem.
- No cóż, pewnie jesteś głodny. Wezmę Cię do domu i dam Ci coś, ale musisz obiecać, że będziesz grzecznie szedł. Nie rzucaj się na inne psy i ludzi, ogólnie zachowaj spokój w mieście.
Pies zaszczekał i pomachał ogonem.
~*~
Mama jeszcze nie wróciła do domu, pewnie znowu kończy o północy. Ojciec spał pijany w sypialni, w całym domu cuchnęło alkoholem. Zaprowadziłam psa do mojego pokoju.
- Rozgpść się, tylko błagam nie wchodź mokry na łóżkp. Zaraz przyniosę Ci coś do jedzenia i ręcznik, aby Cię wytrzeć.
- Rozgpść się, tylko błagam nie wchodź mokry na łóżkp. Zaraz przyniosę Ci coś do jedzenia i ręcznik, aby Cię wytrzeć.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz