Siedziałam z Maksem w naszej "kryjówce" do wieczora. Ojciec się o mnie zapewne nie martwi, siedzi teraz z kolegamki w domu i pije... - Maks, nie chcę tam wracać. Zostańmy tu na noc. -jak fobrze, że jest lato i nie ma obaw, że zmarźniemy.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz