piątek, 24 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Byłem zaskoczony. Jak to w ogóle możliwe, że mu uwierzyli? Przecież to widać gołym okiem, kto tu pije!
- Przykro mi... - szepnąłem.
Wyszedł jej ojciec, złapał ją za ramię i pociągnął tak, że upadła.
- Zostaw ją! - warknąłem na niego.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz