sobota, 25 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Obudził mnie zapach jajecznicy, zwlokłem się z łóżka i przecierając oczy ruszyłem do kuchni, talerze ze śniadaniem leżały na stole, tak samo jak szklanki z sokiem. Rose jednak nie było. Zajrzałem do kuchni i wtedy dziewczyna wyskoczyła zza ściany i przytuliła mnie mocno, zaśmiałem się lekko i odwzajemniłem gest.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz