Nie wiedziałam co mam powiedzieć, czy kiedy Janne mówiła "może już ma" miała na myśli siebie?!
Po policzku spłynęła mi łza. Dziewczyna uśmiechała się triumfalnie, a Maks patrzył na mnie zaniepokojony. Wyciągnął rękę w moją stronę, chcąc zapewne otrzeć łzę. Jednak ja nie chciałam, aby mnie w ogóle dotykał.
- Zostaw mnie. Wszyscy ludzie są tacy sami! -wybiegłam stamtąd.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz