czwartek, 23 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Następnego dnia była sobota, mama kazała dziewczynie posprzątać cały dom, widziałem, że była wykończona. Wczoraj do późna płakała.... gdy spała, postanowiłem jej pomóc. Umyłem podłogę, pochowałem brudne naczynia do zmywarki, a gdy wkładałem do pralki pranie, przyszła Rose.
- Mam nadzieję że się nie gniewasz, że trochę cię wyręczyłem... - pomachałem lekko ogonem.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz