Wróciliśmy do domu po godzinie. Kupiłam Jackowi nową obrożę, miski na wode i jedzenie, piłkę i szampon dla psów. Oczywiście karmę też, a nawet dwa smakołyki.
~*~
Po południu wyszłam z Jackem na spacer do lasu. Siedizeliśmy przy ruinach.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz