Kobieta wyszła a dziewczyna spojrzała na mnie i pogłaskała mnie ponownie.
- Skoro teraz jesteś mój, musimy kupić ci jakąś ładną obrożę, smycz... - wyciągnęła swoje oszczędności.
Zrobiło mi się cholernie głupio i przykro zarazem... nie chciałem żeby wydawała na mnie swoje pieniądze... na pewno chciała je przeznaczyć na coś innego.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz