piątek, 24 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

- No dobrze... - oparłem głowę o jej kolanach. - Nazywam się Maks, a pies, którym teraz jestem to Alex. Pracuję w policji, jestem od ciebie starszy o kilka miesięcy. Jechaliśmy nad jezioro, ale mieliśmy wypadek, skończyliśmy na drzewie. Teraz nie wiem, czy umarłem, czy jestem w śpiączce... Ale jak miałem czarno przed oczami, przyszedł do mnie jakiś facet i powiedział, że Alex był moim aniołem stróżem i przejął moją duszę aby nie poszła tam do góry. No i teraz muszę coś zrobić, żeby wrócić do swojego ciała, ale co, tego już mi nie powiedział.
Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz