Przytuliłam się do niego. Odwzajemnił gest. Siedzieliśmy tak przez dłuższy czas. Sięgnęłam do plecaka i wygiągnęłam chusteczkę, po czym wytarłam policzek Maksa, ten który miał na sobie lekki ślad różowej szminki Janne.
- Muszę teraz wymyśleć, coś aby się na niej zemścić.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz