piątek, 24 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Kiedy zobaczyłam Maksa, leżącego na ziemi z kawałkami wazonu na głowie...myślałam, że go zabili. Zaczęłam płakać, krzyczeć i wyrywać się z objęć ojca. W tedy dostałam z pięści w twarz. Osunęłam się na ziemię.
~*~
Obudziłam się w jakimś ciemnym i chłodnym pomieszczeniu. Czułam na twarzy zaschniętą krew. Po chwili zaczęłam płakać, przypomniałam sobie Maksa.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz