Mama dziewczyny namówiła nas, abyśmy zostali na obiad. Mama dziewczyny zapytała, o moich rodziców. Powiedziałem pierwszą lepszą bajeczkę, która przyszła mi do głowy. Nie chciałem jej okłamywać, ale... prawda boli.
~*~
Wracaliśmy do mnie, nagle zatrzymałem się na poboczu, Rose spojrzała na mnie pytająco.
- Okłamałem twoją mamę... źle się z tym czuję. - spuściłem wzrok. - Mój ojciec też był alkoholikiem... ale i też narkomanem. Znęcał się nade mną i nad mamą, odkąd pamiętam... moja mama zachorowała... trafiła do szpitala psychiatrycznego, jak miałem 10 lat, wtedy zostałem z ojcem sam - było potwornie. Wtedy... kiedy miałem ten wypadek dowiedziałem się, że moja mama się powiesiła... ojca zamknęli. To wszystko mnie przerosło, było tego za dużo... byłem sam. Chciałem po prostu odejść... zostawiłem Alexa u znajomego z pracy - bardzo go lubił... wsiadłem w samochód i pojechałem. Miałem w planach rozpędzić się do 180-200 i po prostu wjechać w drzewo. Ale jak byłem na prostej, pojawił się Alex... resztę historii znasz. - westchnąłem.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz