piątek, 24 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Od razu się uśmiechnąłem i ją przytuliłem.
- Cieszę się. - pocałowałem ją namiętnie, odwzajemniła gest.
~*~
Zrobiłem nam napoje, Rose była na zewnątrz. Wszedłem na taras, odłożyłem napoje na stolik i podszedłem do niej, objąłem ją od tyłu.
- Nad czym tak myślisz? - spytałem.
- Nad tym, jak szybko życie może się zmienić... na lepsze. - uśmiechnęła się lekko.
Odwzajemniłem uśmiech, odwróciła się i położyła dłonie na moim torsie, złączyliśmy nasze usta w pocałunku. Usiedliśmy na tarasie, na ławeczce, dziewczyna siedziała na moich kolanach, byliśmy okryci kocem, oglądaliśmy gwiazdy i rozmawialiśmy.

Rose?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz