niedziela, 26 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Wybiegłem za nią, jednak jej tam nie było. Przeczesałem włosy dłonią i wróciłem do mieszkania.
- Zadowolona jesteś z siebie? - warknąłem.
- Owszem, dziwaczka nie może mieć tak dobrego chłopaka. - stwierdziła.
- Wynoś się. - wycedziłem.
Wypchnąłem ją za drzwi i zamknąłem je z hukiem. Oparłem się o nie i zjechałem w dół chowając twarz w dłoniach. Przecież ja jej nie zdradziłem! Nigdy bym tego nie zrobił... jak mogła uwierzyć jej a nie mi?

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz