- Właściwie, to nie. -powtórzyłam i odwzajemniłam gesty- Myślałam, że może ty coś zaproponujesz.
Chłopak spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
- Film?
- Niee, może...nie na to już za późno. -stwierdziłam ze smutkiem.
- Na co?
- Na teatr. W sumie, nie bardzo lubię takie klimaty, spokój i kultura na wysokim poziomie, ale zawsze to coś innego nieprawdaż?
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz