Nie mogłam uwierzyć, że Jack wszystko tak rozumie. Ciekawe czy całkowicie rozumie język ludzki...
~*~
Leżałam już w łóżku, Jack próbował zasnąć w moich nogach. Co chwilę się wiercił, pewnie było mu gorąco. Uchyliłam okno.
~*~
Następnego dnia udawałam, że źle się czuję, aby nie iść do szkoły. Mama mi uwierzyła.
- Jack, słyszałam jak dziewczyny z mojej klasy, mówiły, że chcą mi zrobić jakąś niespodziankę, niemiłą niespodziankę...Co ja mam zrobić? Nie mogę przez nie tak lekcji opuszczać, a zwyczajnie się boję. Kiedyś nagadały coś pewnemu chłopakowi i mnie pobił, w domu też byłam bita, ale mało kto o tym wie, a tam cała szkoła.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz